sobota, 30 sierpnia 2014

jasna strona mocy?

Wreszcie nadszedł ten dzień, w którym postanowiłam odpuścić sobie czerń i przywdziać coś żywszego! W mych uszach z tej okazji rozbrzmiewają gromkie oklaski. Pogoda za oknem jest wręcz cudowna, wybiło mi równe 50 oglądających (za co ze szczerego serca wam mocno dziękuję!) i poza tym wreszcie czuję się dobrze! Nie będę zagłębiać was w zbędne szczegóły, ale ostatnimi czasy bez wątpienia było ze mną ciężko. Z niewiadomych mi powodów, obudziłam się dziś jako zupełnie inny człowiek. Mam zupełnie inny humor, czuję się doskonale i sama jakoś nie potrafię tego wytłumaczyć. Także dzisiejszy dzień to idealna pora na jakąś zmianę. 
Ze względu na to, że w cale nie było tak zimno, jak ostatnimi dniami, założyłam lekki i dość przewiewny sweter, który swoją drogą, jest na mnie za duży o jakieś dwa rozmiary. Mimo wszystko bardzo go lubię i noszę go praktycznie do wszystkiego. Spodnie doskonale już znacie, więc rozpisywać się na ich temat nie ma sensu. ;) Torebka natomiast to mój najnowszy nabytek. Dość długo szukałam nowej torebki, która będzie pojemna, elegancka i nie będzie czarna. Standardowo moje szczęście sprawiło, że dorwałam ją na Vinted i od ostatnich kilku dni praktycznie się z nią nie rozstaję (nie chcecie wiedzieć jaki bajzel już w niej mam). Na nogach jedne z moich ulubionych butów, które na nieszczęsne zrządzenie losu, strasznie mnie obcierają. Ubolewam nad tym, bo te mokasyny są prze wygodne i prze słodkie, ale za każdym razem, gdy gdzieś w nich wyjdę, moje pięty wrzeszczą i krwawią. Może znacie jakiś trik, żeby temu zapobiegać? Dajcie znać w razie czego. 





  


tyłek mojego psa w gratisie ;)
 







             

Na dziś to tyle. Dajcie znać czy podobała wam się nieco bardziej entuzjastyczna wersja mnie :) Nieusatysfakcjonowanym gwarantuję, że w przyszłej notce znów zagoszczą zimniejsze kolory, więc bez obaw. Wcale nie przechodzę na jasną stronę mocy.

13 komentarzy:

  1. O mamo, ale jesteś śliczna! Bardzo fajny look, na ciepłe jesienne dni;) Nie lubię mokasyn, ale u Ciebie wyglądają całkiem fajnie! :)
    Pozdrawiam Paulina Siwiec Fotografia. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż się chce patrzeć na takie śliczne fotografie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wcale piszemy razem, a poza tym- moja mała prosba- ciut mniej retuszu :(
    oprócz tego, sweter gigant, skad?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, mój błąd :) z retuszem się postaram :D
      sweter gigant z lumpeksu, ale na skrawku metki widzę New Look

      Usuń
    2. ponadto, znam cie z widzenia, chodziłam do tej szkoły co ty- włosy na zywo masz jeszcze sliczniejsze (chyba że cię z kimś mylę, ale nie sądzę :)

      Usuń
  4. gdzie kupiłaś sweterek? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak większość ciuchów, w lumpeksie :)

      Usuń
    2. z jakiej firmy masz sweterek? :)

      Usuń
  5. Gdzie chodzisz do lumpeksow ? Mozesz jakies polecic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie w każdym lumpeksie znajdzie się jakaś perełka, wystarczy odrobina cierpliwości :) Ja przeważnie chodzę po tych w okolicy Chrzanowa. Polecam te w rynku i ten obok obwodnicy, który niedawno został otwarty :) Ewentualnie jeszcze jeśli chodzi o dalsze wycieczki to polecam Hurtownie Odzieży Używanej w Oświęcimiu, koło Auschwitz, ale tam najlepiej wybrać się podczas przecen -75% :)

      Usuń
  6. Śliczny makijaż i tatuaż. :O
    +obserwuję
    http://wrbl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo polecam zapiętki żelowe. Na allegro widziałam za 2 złote z groszami, a tak to w każdym obuwniczym też na pewno będą, tylko troszkę droższe. Mnie zawsze pomagają, zwłaszcza kiedy chcę rozchodzić nowe buty, a mnie obcierają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wyglądasz w tym zestawie, mega dziewczęco, a zarazem kobieco :) pięknie Ci w takich kolorach!

    OdpowiedzUsuń